Ślub humanistyczny w praktyce – wywiad z celebrantką ślubną
Coraz więcej par szuka alternatywy dla tradycyjnej ceremonii ślubnej i decyduje się na ślub, który w prawdziwy sposób odda ich emocje, opowie historię ich związku i na lata zapadnie w pamięć wszystkim zebranym. Właśnie dlatego rosnącą popularnością cieszy się ślub humanistyczny. W Katowicach i na całym Śląsku ta forma ceremonii wybierana jest zarówno przez pary marzące o swobodnej atmosferze w czasie ceremonii, jak i te, które chcą stworzyć wyjątkowe, w pełni personalizowane przysięgi.
Czym dokładnie jest ślub humanistyczny? Jak wygląda ceremonia prowadzona przez celebrantkę ślubną? Czy można zorganizować ją w plenerze i czym różni się od ślubu cywilnego lub kościelnego? Aby odpowiedzieć na najczęściej zadawane przez pary młode pytania, zaprosiłam do rozmowy doświadczoną celebrantkę, prowadzącą śluby humanistyczne w Katowicach, ale (jak sama podkreśla) i wszędzie tam, gdzie chce para młoda.
W wywiadzie rozmawiamy o tym, jak powstają scenariusze ceremonii, jakie historie najczęściej inspirują pary młode oraz dlaczego ślub humanistyczny daje tak dużą swobodę w organizacji tego wyjątkowego dnia.
Jeśli zastanawiacie się nad własną ceremonią lub szukacie inspiracji na ślub humanistyczny w Katowicach, ten wywiad będzie świetnym punktem wyjścia.

1. Czym zajmuje się celebrantka ślubna?
Prowadzę ceremonię ślubu humanistycznego, czyli taką, która jest w 100% dopasowana do pary młodej. W największym skrócie: opowiadam historie o miłości danej pary, zgodnie z ich potrzebami. To para młoda decyduje, o tym, jaki charakter ma mieć ceremonia ślubna, ale też i same przysięgi. Ja chętnie proponuję rozwiązania i dzielę się swoim doświadczeniem, natomiast zostawiam dużą przestrzeń dla pary na decyzyjność – to ich dzień.
Słucham, pytam, wyciągam smaczki z ich historii i układam z tego opowieść, która wzrusza, bawi i zostaje w głowie głównych zainteresowanych, ale i gości na długo.
W tym wyjątkowym dniu jestem głosem pary młodej, przekazuję to co najważniejsze dla pary i o nich, a także o ludziach, którzy są zaproszeni na ceremonię. Trochę jak scenarzystka, trochę reżyserka, a w dniu ślubu konferansjerka od emocji.
2. Dla kogo ślub humanistyczny jest dobrym rozwiązaniem?
Dla wszystkich, którzy chcą, żeby ceremonia była „ichniejsza”, a nie „jakaś tam”. Ślub humanistyczny jest idealną alternatywą dla par, które nie odnajdują się w schematach, albo po prostu marzą o ślubie w plenerze, np. w lesie, zamku lub na plaży na luzie, po swojemu.
To też świetna opcja dla osób z różnych kultur, światopoglądów czy tych, którzy chcą powiedzieć coś więcej niż tylko „tak” podczas ceremonii ślubnej. Coraz częściej słyszę, że ślub cywilny to za „mało” i za „szybko”, nie ma w jego trakcie przestrzeni na głębsze emocje, radość, śmiech czy przemówienia bliskich. Ślub humanistyczny spełnia te założenia.
Ślub humanistyczny jest także świetnym rozwiązaniem dla par, które mają za sobą już jedno małżeństwo, ale chcą w wyjątkowy sposób celebrować nowy rozdział w swoim życiu.
Nie sposób nie wspomnieć tutaj o parach międzynarodowych, które formalności załatwiają np. poza granicami kraju, a uroczystość chcą mieć w Polsce. W Polsce pary jednopłciowe mają możliwość celebracji swoich uczuć właśnie podczas ślubu humanistycznego.
W przyszłym sezonie prowadzę ślub pary, która godzi dwie formuły i wyznania. Biorą kameralny ślub kościelny, a w następnej kolejności odbędzie się spersonalizowana ceremonia w plenerze na większą skalę.
Wszystko jest kwestią potrzeby pary. To wspaniałe, że dzisiaj mamy takie możliwości wyboru.

3. Jak wygląda współpraca z celebrantką przed ślubem?
Zaczynamy od rozmowy (na żywo lub online) – bez stresu, raczej jak spotkanie przy kawie niż casting. Poznajemy się, sprawdzamy, czy nadajemy na tych samych falach. Potem wchodzimy głębiej: pytania, historie, wspomnienia, anegdoty (czasem takie, które znajomi chętnie by ocenzurowali). Na tej bazie tworzę scenariusz ceremonii. Konsultujemy, dopieszczamy, aż wszystko „kliknie”.
A w dniu ślubu? Ja trzymam mikrofon i emocje w ryzach, a para młoda możecie po prostu cieszyć się chwilą tu i teraz.
4. Czy para młoda ma wpływ na treść ceremonii?
Tak! Ogromny. To ich historia, ja jestem tylko jej narratorką. Para młoda może decydować o tonie, długości, elementach ceremonii, przysięgach – o wszystkim. Ja podpowiadam, inspiruję i pilnuję, żeby całość była spójna i dobrze „płynęła”. Dbam też o to, by młodzi czuli się komfortowo w tym dniu, najbardziej jak to możliwe.
Proponuję moim parom młodym, żeby nie dokładały sobie dodatkowych wyzwań czy obciążeń w dniu ślubu. Jeśli stresuje ich przemawiania publiczne, to zróbmy to tak, aby było im najwygodniej. Dlatego czasami to ja czytam przysięgę a para powtarza za mną.
Każda ceremonia ma mieć własny ton i tempo, adekwatne do pary, której dotyczy. Dlatego u mnie panuje pełna swoboda jeśli chodzi o przebieg i kształt uroczystości.

5. Jakie są najczęstsze obawy par przed ślubem humanistycznym?
Najczęściej słyszę: „Bo rodzice, babcia itd. mówią, że to nie prawdziwy ślub…”, „A co goście powiedzą?”, „Musi być cywilny..,”,.
Poza tym, jedyna obawa, to żeby pogoda dopisała, bo ślub odbędzie się w plenerze.
A tak naprawdę ten rodzaj ślubu symbolicznego, jest bardziej prawdziwy niż każdy inny. Kto raz był na ślubie humanistycznym, ten wie co mam na myśli. Chodzi o autentyczność, słowa które dotyczą bezpośrednio pary młodej i ich bliskich, czasami dzieci czy czworonożnych przyjaciół. To wydarzenie w całości jest o miłości i o rodzinie. Dlatego goście zwykle są zachwyceni, bo w końcu rozumieją, co się dzieje i czują, że uczestniczą w czymś prawdziwym.
Bywa też obawa, że będzie „za bardzo na serio” albo „za mało uroczyście”, a prawda jest taka, że w czasie ślubu humanistycznego można mieć i łzy wzruszenia i śmiech w jednym pakiecie. Możemy zrobić ceremonię stylizowaną np. w klimacie ulubionego filmu czy serialu, albo bardziej oficjalnie, aby zachować lekki charakter uroczystości urzędowej, więc serio nie ma czego się obawiać.
6. Czy ślub humanistyczny ma moc prawną?
Sam w sobie, nie. To ceremonia symboliczna. Jeśli parze młodej zależy na skutkach prawnych, łączy się ją najczęściej ze ślubem cywilnym (przed, po ceremonii lub w połączeniu ze ślubem humanistycznym).
Ale emocjonalnie? Ma ogromną moc.

7. Jak wygląda dzień ślubu humanistycznego z perspektywy celebrantki?
Przyjeżdżam odpowiednio wcześniej, sprawdzam miejsce, ustawienie, nagłośnienie, czasem pomagam ogarnąć detale. Przed ceremonią łapię chwilę z parą młodą, żeby dodać im otuchy (i przypomnieć, że oddychanie jest ważne). A potem wchodzę w tryb „tu i teraz”- prowadzę parę i gości przez ceremonię, pilnując, żeby wszystko było płynne, naturalne i autentyczne. No i żeby się nie wzruszyć za bardzo, bo oczywiście, przeżywam to razem z parą młodą. To ja jestem odpowiedzialna za przebieg ceremonii, więc chusteczki mam w gotowości, dla pary i dyskretnie również dla siebie.
8. Jak wcześnie warto zarezerwować celebrantkę ślubną?
Im wcześniej, tym spokojniej. Idealnie 6-12 miesięcy przed ślubem, zwłaszcza jeśli para młoda celuje w popularne terminy. Ale jeśli data już za rogiem, też warto napisać, czasem zdarzają się miłe niespodzianki w kalendarzu. Zwłaszcza, że teraz sporo ceremonii ma miejsce w tygodniu, nie tylko w weekendy. Czasami (na szczęście mi rzadko się zdarza) para odwołuje ceremonię i termin się zwalnia. Mam w swojej ofercie śluby „last minute”, ponieważ jestem w stanie w krótkim czasie przygotować scenariusz oraz siebie do prowadzenia ślubu humanistycznego. Mój rekord, to na tydzień przed ślubem zaplanowanym w kościele w plenerze. Ze względu na zmianę aury para przeniosła uroczystość do industrialnej przestrzeni. Potrzebowali celebranta, aby ceremonia miała uroczysty charakter, akurat miałam wolny termin, więc z przyjemnością poprowadziłam ich wydarzenie.
9. Co wyróżnia Twoje ceremonie na tle innych?
Stawiam na autentyczność i lekkość, bez nadęcia, za to z sercem. Lubię balans między wzruszeniem a humorem, bo życie też takie jest. Dbam o to, żeby każdy tekst był naprawdę „ich”, a nie powtarzalny. Słucham dużo i uważnie, bo to właśnie między wierszami kryją się najpiękniejsze historie.
Poza tym, mam swobodę w prowadzeniu wydarzenia, ze względu na swoje doświadczenie konferansjerskie. To bardzo pomaga, kiedy trzeba elastycznie reagować na to, co się dzieje podczas ceremonii.
Często słyszę od par młodych oraz ich bliskich, że mój głos brzmi bardzo dobrze, że mam dobrą dykcję, a także, że opisując ich historię potrafię oddać emocje, które towarzyszyły im w chwili poznania. Nie ukrywam, że to kluczowy aspekt który pomaga mi w mojej profesji. Niektóre pary chcą się spotkać przed ślubem, nie tylko żeby omówić szczegóły ceremonii, ale również, żeby mnie usłyszeć. Czy mówię płynnie, czy wyrażam się w sposób jasny i przyjemny dla ucha.
Prowadziłam w swojej karierze różne wydarzenia, eventy, gale, wydarzenia biznesowe, premiery książek, czy panele dyskusyjne. To wszystko mnie przygotowało do miejsca, w którym jestem dzisiaj. Mimo młodej aparycji, mam spore doświadczenie zawodowe na swoim koncie i tak zwany „luz sceniczny”.
To, co mnie na pewno wyróżnia, to moja swoboda, poczucie humoru i autentyczność w byciu sobą. Kocham to co robię i to czuć. Czerpię radość oraz satysfakcję, z każdej poprowadzonej ceremonii humanistycznej. Widzę reakcje gości i myślę – „tak, to jest piękne, bo ludzkie”.

Ostatnio pan młody tak pięknie napisał mi w wiadomości:
„Musiałem zamknąć biuro, bo popłakałem się czytając przysięgę. Masz piękną pracę Magdaleno”. Pomyślałam – Dokładnie tak jest!
I niech te słowa będą podsumowaniem tego wywiadu.
Jeśli szukacie celebrantki na swój ślub humanistyczny Magdalenę znajdziecie tutaj:
www.magdalenasaganowska.pl
@saganowska_mistrz_ceremonii
facebook KonferansjerkaMSaganowska